Domy drewniane wczasowe

Jestem studentką i większość czasu w ciągu roku spędzam na nauce. Postanowiłam sobie, że w wakacje wyszaleję się za trzech i wyjadę gdzieś, żeby odpocząć. Nie planowałam dalekich wyjazdów, ale coś w mojej okolicy. Jakiś ośrodek rekreacyjny na przykład, z lasem i jakaś przestrzenią z łąkami, żeby można robić sobie tam piknik.

Piękny wczasowy domek z drewna

nieduże domy drewniane letniskowe - mazowieckieUdało mi się trafić jeszcze lepiej zamiast ośrodka. Znalazłam takie nieduże domy drewniane letniskowe – mazowieckie do wynajęcia na kilka dni w cichej i malowniczej okolicy. Dlatego zabrałam przyjaciółkę po wcześniejszej rezerwacji i pojechałyśmy. Musiałyśmy znaleźć miejsce, gdzie stał nasz domek. Miał jakiś przydzielony numerek, według którego musieliśmy go szukać. Było to coś pięknego,jak takie miejsca zamieszkane na stałe. A po prostu było to takie duże pole do rekreacji. Znalazłyśmy nasz piękny domek i nie mogłam się napatrzeć. Wyglądał jak w filmach amerykańskich, takich starych, jak np w Ani z Zielonego Wzgórza były. Miałyśmy nawet mały tarasik, z bujanym fotelem. Wszystko to wyglądało niesamowicie. Od razu zapragnęłam wejść do środka. Wewnątrz były dwa małe pokoiki, tak więc każda z nas mogła mieć swoją indywidualną przestrzeń. Była też łazienka i kuchnia. Czyli jednym słowem wszystko, czego było nam potrzeba. Jeszcze tego samego dnia wybiegłam na trawę i położyłam się na kocu z książką. Właśnie o tym marzyłam, bo w mieście to tylko nerwy i praca ze studiami.

Nie pomyślałabym, że w naszym województwie znajdują się takie piękne miejsca do wypoczynku. Naładowałam baterie i złapałam wiatr w żagle. Muszę przyznać, że było super. A wieczorami urządzaliśmy sobie wieczory karaoke z sąsiadami z innych domków i robiliśmy nawet grilla. Nigdy nie zapomnę tych cudownych wakacji.